Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą plansze

Zajęcia świąteczne

Święta zbliżają się wielkimi krokami. Warto zacząć przygotowywać się do zajęć w tematyce Wielkanocy. Jeżeli nie macie materiałów albo pomysłów co wykorzystać na takich zajęciach, zapraszam was do zapoznania się z tym postem. Wszystkie materiały pochodzą z pinterest.com Mój logopedyczny pinterest 1. Memory / Sekwencje 2. Wpisz słowa 3. Grzechotki 4. Kolorowanka 5. Pudełko / pomoc 3D 6. Odbijanie rąk 7. Labirynt 8. Ćwiczenia oddechowe 9. Mały - duży

syalby na ilustracjach

   Po dłużej (jak na mnie) przerwie powracam z kilkoma pomysłami. Oczywiście wszystko w odpowiednich dawkach.    Większość pomocy, które aktualnie wykorzystuję robię ręcznie na kolorowych kartkach i karteczkach. Jest to duża oszczędność czasu i tuszu w drukarce ;) Dzisiaj przedstawiam wam sylaby. Moim zdaniem to ciekawa forma, a co najważniejsze pozwala wielokrotnie powtarzać sylabę.

Funkcje słuchowe

Kolejna plansza "ściągawka". Tym razem coś innego, bardziej audiologicznego. Mam nadzieję, że nie napisałam głupot ;)

pszczółki - gra planszowa

     Gra powstała już jakiś czas temu. Przyznam, że byłam (i chyba wciąż jestem) z niej bardzo dumna. Cieszy mnie przede wszystkim wygląd (plastry miodu budzą we mnie same miłe uczucia).      Ale już nie przedłużam. Gra służy do utrwalania głosek w wyrazach. Moje pierwsze plastry miodu utrwalają "z" w nagłosie.

kolorowa gra dla wszystkich pozycji w wyrazie

Z kilku gier, które stworzyłam w ostatnich dniach jestem szczególnie dumna. Do ich tworzenia nie potrzebowałam dodatkowych inspiracji, po prostu siadłam i zrobiłam. Gra, którą teraz zaprezentuję powstała z myślą o utrwalaniu głoski we wszystkich pozycjach w wyrazie (nagłos, śródgłos, wygłos). Dlatego też podstawowe pola maja 3 kolory - każdy kolor to inna pozycja.

biedronki

Nakrętki bywają inspirujące. Potrzebowałam jedynie markera i odrobiny zmywacza do paznokci żeby wyczyścić nakrętki. Że tych czerwonych było najwięcej - do głowy wpadł pomysł z biedronkami.

łowienie w oceanie

W szafkach młodszych braci można znaleźć wiele ciekawych rzeczy. Zamiłowanie do składowania przeróżnych dupereli, na pozór zupełnie niepotrzebnych czasem się przydaje. Tak oto znalazłam mapę plaży i oceanu. Już wcześniej miałam wydrukowane morskie stworzenia, jednak ciągle brakowało mi "akwarium". Znalazłam też w torebce sklepową zaczepkę od zimowej czapki. Wszystko złożyło się na powstanie oceanu.

dźwięczna plansza

   Mowa bezdźwięczna to częsty problem u dzieci. Tym samym na pewno nie zaszkodzi mieć w swoim dobytku pomocy do udźwięczniania.    Ostatnimi czasy mój milusiński miał problem z dźwięcznością "w" w nagłosie. Musiałam się trochę nagimnastykować umysłowo żeby wytłumaczyć mamie jak to usłyszeć i jak pomóc dziecku. Postawiona w takiej sytuacji zrozumiałam, że obecność rodzica na terapii jest wręcz kluczowa. Niestety w szkołach nie ma możliwości na terapię z rodzicem. Jednak powinien on dostać od logopedy chociaż pisemną informację o tym co jest nie tak, jak to zmieniać - innymi słowy rodziców należy uświadamiać! Wyszliśmy z tego cało, bo w końcu od czego ma się logopedę w domu ;)    Z myślą o treningu nabywanych umiejętności stworzyłam swoją dźwięczną planszę. Rzucamy kostką, wskazujemy na okienko z zamkniętymi oczami, drukujemy 2 plansze i dopasowujemy do siebie sylaby. Możliwości mnożą się same. Plansza banalnie prosta w wykonaniu, co jest jej duży...

frytki

   Każdy lubi frytki! I z myślą o tym co lubi większość powstała plansza z frytkami.    Każda frytka, która wypadła z opakowania ma swój numerek. Numery na frytkach odpowiadają numerom na oddzielnej karcie. Aby plansza była uniwersalna postanowiłam nie wpisywać na niej konkretnych ćwiczeń, wyrazów ani innych zadań do wykonania. Planszę ma określać zamiar logopedy, potrzeby dziecka, a nie forma. Tak więc koniecznie potrzebujemy dodatkowej planszy. Na niej zapisujemy, np. wyrazy, ćwiczenia artykulacyjne przygotowujące do głoski. Ja tworzyłam planszę z myślą właśnie o ćwiczeniach artykulacyjnych.    Zasady jak to w takich planszówkach są bardzo proste. Rzucamy kostką tak aby wypadła na frytce, odczytujemy numer, sprawdzamy przypisane do niego zadanie i ćwiczymy.    Szybko nasuwa się pytanie, a co jeżeli kostka ciągle będzie wypadała na tej samej frytce? - Możemy wtedy przygotować kilka wariantów do 1 frytki. Jakość dalej pozostawia wiele do ż...