Jedni lubią mniej, inni bardziej, jednak zagadki to coś co łatwo powstaje na poczekaniu (przynajmniej ja nie mam z tym problemu). Łatwiej jest tworzyć bez rymów i tak właśnie robię, gdy np. prasując utrwalam głoski z moim bratem. Bawimy się świetnie, wymyślam ja, wymyśla on. I często jest tak, że to ja mam więcej problemów z odgadywaniem. Dzisiaj przedstawiam wam rymowane zagadki. Może nie są najwyższych lotów, jednak to chyba nie jest istotne dla małego pacjenta.
W dzisiejszym poście nie o zabawach paluszkowych, a same zabawy paluszkowe. Pokrótce: Zabawy paluszkowe, doskonale znane i stosowane (pewnie nieświadomie) przez mamy i babcie mają pozytywny wpływ na rozwój dziecka. Po pierwsze są dla niego ciekawe, nawet maluszek, który jeszcze nie angażuje się w zabawę lubi rytm zabaw paluszkowych. Dodatkowo zabawy paluszkowe wytwarzają bliskość z opiekunem i sprzyjają pozytywnej relacji. Dziecko uczy się naprzemienności ról, ćwiczy motorykę dłoni, wzbogaca słownik, relaksuje, a także może nauczyć się liczyć. ZABAWY PALUSZKOWE Rodzinka Ten duży - to dziadziuś A obok - babunia Ten w środku - to tatuś A przy nim - mamunia A to jest - dziecinka mała A to - moja rączka cała Rak Idzie rak nieborak Jak uszczypnie - będzie znak Sroczka (wersja mojej babci) Tu sroczka kaszkę warzyła Ogonek sobie sparzyła Temu dała w miseczce Temu dała w łyżeczce Temu dała w skorupce Temu dała łyżką po pupce A temu łe...